Nie ma Cię na mapie? Nie istniejesz
Klient z awarią nie szuka długo. Dzwoni do pierwszej firmy z mapy Google. Jak Cię tam nie ma — telefon bierze konkurencja.
Dla firm hydraulicznych i instalacyjnych
Zrobię Ci stronę i wizytówkę Google, dzięki którym klient z Twojej okolicy wpisuje „hydraulik + Twoje miasto" i dzwoni prosto do Ciebie. Bez pośredników. Bez licytacji z najtańszym.
Rachunek za puste dni
tyle rocznie kosztują Cię dziury w kalendarzu — dni, w które telefon mógł dzwonić ze strony i z mapy Google.
Liczone ostrożnie: 1000 zł dziennego przychodu (8–10 h × 100–150 zł robocizny). Strona z wizytówką Google pracuje całą dobę, cały rok — także wtedy, gdy Ty jesteś pod zlewem.
Znasz to?
I żadna nie zależy od tego, jak dobrze robisz robotę.
Klient z awarią nie szuka długo. Dzwoni do pierwszej firmy z mapy Google. Jak Cię tam nie ma — telefon bierze konkurencja.
Płacisz za kontakt, nie za zlecenie. Ten sam klient dostaje 15 ofert i bierze najtańszą. Punkty przepadają co miesiąc.
Po sezonie telefon cichnie, a ZUS i leasing lecą dalej. Pusty dzień to 800–1500 zł w plecy. Poleceń nie da się podkręcić.
Co zyskujesz
Strona + wizytówka Google + opinie. Jeden zestaw, jedna robota: zamienia ludzi szukających hydraulika w Twoje telefony.
Wpisuje „hydraulik + Twoje miasto" i widzi Ciebie: mapę, opinie, stronę. Nie ogłoszenie między fuchami z OLX.
Jeden klik i dzwoni. Bez platformy, bez licytacji. Nie porównuje Cię z nikim.
Ręce pod zlewem? Klient wysyła zdjęcie awarii przez stronę. Oddzwaniasz po robocie z gotową wyceną.
Po robocie wysyłasz klientowi link do opinii. Więcej gwiazdek = wyżej na mapie = więcej telefonów.
Zobacz sam
„Nie sprzedaję Ci strony. Sprzedaję Ci telefon, który dzwoni bez pośredników."
Adrian Bereda. Robisz interes ze mną, nie z handlowcem z call center. Oceń w minutę, jak robię strony — kliknij i zobacz na telefonie:
Co dostajesz
jednorazowo, bez abonamentu
stawka startowa dla pierwszych firm z branży
Dla porównania: remont łazienki z instalacją to 5–15 tys. zł. Jedna łazienka z Google i strona spłacona z górką. A rok punktów na Fixly to 3600–9600 zł — po roku zostajesz z niczym.
Zanim zapytasz
Bo sama strona to za mało. Musi być zestaw: strona + wizytówka + opinie. Dopiero to wyciąga Cię na mapę, którą klient widzi jako pierwszą.
Polecenia zostają — strona je domyka. Polecony i tak sprawdza Cię w Google. Jak nic nie znajdzie, dzwoni do tego, który wygląda poważnie. A po sezonie strona dosypuje zleceń, gdy polecenia milczą.
Nie musisz rezygnować. Ale Fixly to wynajem: płacisz co miesiąc i nic nie zostaje. Strona jest Twoja — raz zrobiona, pracuje latami. I nikt nie liczy prowizji.
Nie musisz. Wszystko robię ja. Od Ciebie: zdjęcia z robót, cennik „od" i 20 minut rozmowy.
7–14 dni od przesłania zdjęć i cennika. Strona i wizytówka ruszają razem.
Liczby telefonów nikt Ci uczciwie nie obieca. Dlatego ryzyko jest moje: najpierw widzisz gotową stronę swojej firmy. Nie podoba się — nie płacisz.
Sprawdzę na żywo, jak wyglądasz w Google na tle konkurencji z Twojego miasta, i powiem wprost, czy jest co poprawiać. 15 minut, bez zobowiązań. Dzwonię 9–18 (pn–sb).
Mam Twój numer 👍
Oddzwonię najszybciej jak się da — zwykle w kwadrans.