Agencja marketingu internetowego

Czy blog na stronie firmowej ma sens?

Strona głównaPoradnik › Czy blog na stronie firmowej ma sens?

Tak, ale tylko wtedy, gdy odpowiadasz na konkretne pytania klientów, a nie piszesz newsy z życia firmy. Dla małej firmy usługowej pierwszy realny efekt – zapytanie z Google – pojawia się zwykle po 15-20 dobrze napisanych tekstach, nie po trzech. Jeśli nie masz czasu na regularne pisanie, lepiej zrobić kilka mocnych podstron z ofertą niż blog, który umrze po dwóch wpisach.

Blog „z życia firmy” nikomu nie pomaga

Wpis o tym, że firma wzięła udział w targach budowlanych albo że zespół wyjechał na integrację, czyta może dziesięć osób – i to głównie znajomi z Facebooka. Nikt nie wpisuje w Google „wydarzenia w firmie XYZ”, więc taki tekst nie przyciągnie ani jednego nowego klienta. Ten typ blogowania bierze się z kopiowania tego, co robią duże firmy – a duże firmy piszą PR, nie treści sprzedażowe, bo mają inny cel: budowanie marki, nie pozyskiwanie zapytań. Mała firma usługowa nie ma budżetu na budowanie marki bez efektu w postaci telefonu od klienta. Jeśli masz pisać, pisz pod pytania, które ktoś realnie wpisuje w wyszukiwarkę, zanim do Ciebie zadzwoni albo napisze.

Czego naprawdę szukają klienci, zanim zadzwonią

Zanim ktoś zdecyduje się zadzwonić do warsztatu, fryzjera czy ekipy budowlanej, sprawdza w Google konkretne rzeczy: ile to kosztuje, ile trwa, czy warto, czym różni się jedna usługa od drugiej, co się dzieje, jeśli coś pójdzie nie tak. „Ile kosztuje wymiana rozrządu w Volkswagenie”, „czy keratynowe prostowanie niszczy włosy”, „ile trwa remont łazienki 5 metrów”, „czy trzeba mieć pozwolenie na wymianę okien” – to są prawdziwe zapytania, które ludzie wpisują codziennie. Odpowiedź na jedno takie pytanie, napisana konkretnie i uczciwie, trafia do kogoś, kto już ma problem i szuka rozwiązania – czyli jest bliżej zakupu niż ktokolwiek, kto zobaczy Twoją reklamę na Facebooku.

Skąd wziąć tematy, kiedy nie masz czasu ich szukać

Nie musisz wymyślać tematów przy biurku. Masz je już w telefonie i w skrzynce mailowej – to pytania, które klienci zadają Ci przed każdą wyceną. Przez miesiąc zapisuj sobie w notatniku w telefonie każde pytanie, które słyszysz przez telefon, w wiadomości na Messengerze albo przy ladzie: „czy da się to naprawić”, „ile to będzie kosztować z materiałem”, „jak długo poczekam”. Po miesiącu będziesz mieć gotową listę 15-20 tematów, bez żadnego wymyślania. To najszybszy sposób, żeby trafić dokładnie w to, czego szukają ludzie w Twojej okolicy – bo to nie są tematy z poradnika marketingowego, tylko realne pytania Twoich klientów.

Ile tekstów trzeba, żeby było cokolwiek widać

Jeden czy dwa artykuły nie zrobią różnicy – Google potrzebuje czasu i sygnału, że strona regularnie odpowiada na pytania z danej branży, żeby zacząć ją pokazywać wyżej. W praktyce pierwsze wejścia z wyszukiwarki na konkretny tekst pojawiają się zwykle po 15-20 opublikowanych artykułach, rozłożonych na kilka miesięcy – nie wszystkie naraz. Realny plan to jeden, dwa teksty miesięcznie przez rok, a nie zryw pięciu wpisów w tydzień i cisza przez pół roku. Ruch rośnie stopniowo, a nie skokowo, więc jeśli liczysz na klientów z bloga już po miesiącu, czeka Cię rozczarowanie. To praca rozłożona na kilka miesięcy do przodu, nie na najbliższy tydzień.

Pisać samemu czy zlecić – ile to realnie kosztuje

Dobry tekst odpowiadający na pytanie klienta to nie 15 minut pisania. Żeby napisać coś wartego publikacji – konkretnego, bez lania wody – potrzeba zwykle 2-4 godzin: research, pisanie, poprawki. Przy 20 tekstach to 40-80 godzin Twojego czasu, czyli tydzień albo dwa pracy, której nie poświęcisz klientom. Zlecenie tekstu na rynku kosztuje zwykle 150-400 zł za artykuł, w zależności od długości i tego, czy ktoś zrobi za Ciebie research w Twojej branży. Jeśli godzina Twojej pracy w firmie jest warta więcej niż 40-50 zł, zlecenie się opłaca. Jeśli masz czas i lubisz pisać, zrób to sam – tekst pisany przez właściciela, który zna swoich klientów, często bije szablonowy wpis pisany przez kogoś z zewnątrz.

W skrócie

Blog na stronie firmowej ma sens, ale tylko jako zbiór odpowiedzi na pytania, które klienci i tak Ci zadają – nie jako dziennik wydarzeń z firmy. Efekt zobaczysz dopiero po kilkunastu tekstach rozłożonych na kilka miesięcy, więc zacznij od czegoś, co nic nie kosztuje: załóż w telefonie notatkę i przez najbliższy miesiąc zapisuj każde pytanie, które usłyszysz od klienta przed wyceną. Ta lista sama pokaże Ci, o czym pisać w pierwszej kolejności.

Zobacz też

Ile kosztuje pozycjonowanie strony? · Ile trwa, zanim strona zacznie byc widoczna w Google? · Czy pozycjonowanie oplaca sie malej firmie? · Co to jest SEO lokalne? · Jak dodac strone do Google? · Jak sprawdzic, na ktorym miejscu jest moja strona?

Potrzebujecie strony dla firmy?

Zostawcie numer, konsultant oddzwoni i przedstawi zakres oraz koszt. Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.

Zamów bezpłatną konsultację