Agencja marketingu internetowego

Czy warto kupowac linki do strony?

Strona głównaPoradnik › Czy warto kupowac linki do strony?

Kupowanie linków jest wbrew zasadom Google i przy nieudanej próbie możesz stracić widoczność w wyszukiwarce na miesiące, ale mimo to setki firm w Polsce robi to codziennie, płacąc od 50 zł za wpis w katalogu do kilku tysięcy złotych za publikację na dużym portalu branżowym. Bezpieczne są pojedyncze, dobrze dobrane linki z realnych stron, niebezpieczne - masowe pakiety za 200 zł obiecujące setki linków naraz.

Co realnie grozi za kupione linki

Google od lat traktuje kupowanie linków w celu manipulacji rankingiem jako złamanie wytycznych - dotyczy to nawet linków wymienianych na zasadzie ty mi, ja tobie, jeśli jedynym celem jest przekazanie mocy SEO. Jeśli algorytm albo pracownik Google to wyłapie, dostajesz ręczną karę (manual action) w Google Search Console i pozycje potrafią spaść z dnia na dzień. Wychodzenie z takiej kary to tygodnie albo miesiące - musisz zidentyfikować toksyczne linki, poprosić o ich usunięcie, a te, których nie da się usunąć, zgłosić przez narzędzie Disavow Links. Dla małej firmy usługowej, która żyje z lokalnych telefonów, kilka tygodni bez ruchu z Google to realna strata klientów, nie tylko spadek w statystykach.

Dlaczego rynek mimo zakazu kwitnie

Mimo ryzyka agencje SEO i freelancerzy sprzedają linki, bo krótkoterminowo to faktycznie działa - nowa domena z kilkoma sensownymi linkami potrafi awansować szybciej niż taka sama strona bez żadnego. Google nie karze każdego, kto kiedykolwiek kupił link - karze wzorce: setki linków w tydzień, identyczne teksty kotwic (anchor text), linki z przypadkowych stron bez związku z Twoją branżą. To dlatego jedna firma płaci 300 zł za publikację w lokalnym portalu i nic się nie dzieje, a inna kupuje pakiet 500 linków za 200 zł i po trzech miesiącach znika z wyników. Różnica jest w skali i jakości, nie w samym fakcie płacenia.

Bezpieczne: katalogi branżowe i lokalne portale

Wpis w katalogu firm prowadzonym przez izbę rzemieślniczą, lokalną gazetę albo portal miejski to link, który ma sens biznesowy niezależnie od SEO - realny klient też może Cię tam znaleźć. Google nie ma problemu z takimi linkami, bo katalog jest moderowany, dotyczy realnej firmy i nie jest masowo generowany. Podobnie bezpieczne są wpisy w bazach typu Panorama Firm czy Aleo oraz branżowe portale (na przykład dla budowlanki - grupy i portale fachowe), o ile płacisz za pojedynczy, konkretny wpis, a nie za pakiet stu takich wpisów naraz. Koszt takiego wpisu to zwykle 0-150 zł rocznie, czasem za darmo.

Bezpieczne: współpraca zamiast kupowania

Najbezpieczniejszy link to taki, którego nie kupujesz wprost, tylko zdobywasz przy okazji współpracy. Jeśli robisz zlecenie dla dewelopera, sponsorujesz lokalny turniej sportowy albo dostawca poleca Cię na swojej stronie jako zaufanego wykonawcę - to naturalny link, którego Google nie potrafi odróżnić od kupionego, bo faktycznie nim nie jest. Możesz też zamienić się linkami z sąsiednim, niekonkurencyjnym biznesem z Twojej okolicy (fryzjer i salon kosmetyczny w tej samej galerii handlowej), o ile robicie to raz, sensownie, a nie w ramach masowej wymiany z dziesiątkami stron. To wymaga czasu i rozmów, nie przelewu na fakturę, ale efekt zostaje na lata i nie grozi karą.

Niebezpieczne: farmy linków i pakiety za 200 zł

Jeśli ktoś oferuje Ci 100, 300 czy 1000 linków za jednorazową opłatą 150-300 zł, to niemal zawsze farma linków - sieć stron stworzonych wyłącznie po to, żeby linkować do klientów, bez realnych odwiedzających i bez związku tematycznego z Twoją branżą. Rozpoznasz je po tym, że sprzedawca nie potrafi pokazać konkretnych adresów stron przed zakupem, oferta jest zautomatyzowana i identyczna dla każdego (ten sam pakiet dla warsztatu i dla sklepu z zabawkami), a ceny są nieproporcjonalnie niskie do obiecanego efektu. Podobnie ryzykowne są PBN-y (sieci prywatnych blogów) i linki z zagranicznych, przypadkowych stron w językach, których nie rozumiesz. Tu nie płacisz za marketing, tylko kupujesz sobie przyszłą karę.

Jak sprawdzić ofertę zanim zapłacisz

Przed zakupem poproś sprzedawcę o konkretną listę adresów stron, na których ma się pojawić link, i sprawdź każdą ręcznie - czy strona w ogóle działa, czy ma realną treść, czy tematycznie pasuje choćby luźno do Twojej branży. Wpisz domenę w Google z przedrostkiem site: i zobacz, ile ma zaindeksowanych podstron - jeśli kilka tysięcy przypadkowych wpisów z różnych branż, to znak, że to farma. Dobry znak to strona z ruchem, komentarzami, aktualną datą i realnym adresem redakcji. Jeśli sprzedawca nie chce pokazać listy stron przed wpłatą i każe Ci po prostu zaufać - to sygnał, żeby zrezygnować.

W skrócie

Pojedyncze, sensowne linki z realnych, lokalnych źródeł mogą pomóc, ale żaden link nie zastąpi dobrze zbudowanej strony i pozytywnych opinii klientów, na których Google i tak polega najbardziej. Jeśli masz w tym miesiącu 200 zł do wydania na promocję, zainwestuj je raczej w wpis w dwóch, trzech lokalnych katalogach i portalu Twojego miasta, niż w gotowy pakiet stu linków od nieznanego sprzedawcy. Zacznij od sprawdzenia, czy Twoja firma w ogóle jest wpisana w Panoramie Firm i lokalnym katalogu izby gospodarczej - to zajmie Ci 15 minut i nic nie kosztuje.

Zobacz też

Ile kosztuje pozycjonowanie strony? · Ile trwa, zanim strona zacznie byc widoczna w Google? · Czy pozycjonowanie oplaca sie malej firmie? · Co to jest SEO lokalne? · Jak dodac strone do Google? · Jak sprawdzic, na ktorym miejscu jest moja strona?

Potrzebujecie strony dla firmy?

Zostawcie numer, konsultant oddzwoni i przedstawi zakres oraz koszt. Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.

Zamów bezpłatną konsultację