Agencja marketingu internetowego

Strona na abonament czy jednorazowa platnosc?

Strona głównaPoradnik › Strona na abonament czy jednorazowa platnosc?

Jednorazowo zapłacisz za stronę wizytówkową 2000-5000 zł i po trzech latach wydasz łącznie mniej niż w abonamencie, nawet licząc hosting i domenę. Abonament w cenie 150-300 zł miesięcznie to więcej pieniędzy w sumie, ale w cenie masz kogoś, kto poprawi błąd, doda nowe zdjęcia i odbierze telefon, gdy strona przestanie działać.

Ile to naprawdę kosztuje w trzy lata

Za stronę wizytówkową na jednorazową fakturę zapłacisz zwykle od 2000 do 6000 zł, zależnie od tego, ile podstron i grafiki potrzebujesz. Do tego dochodzi domena, około 60-80 zł rocznie, i hosting, 150-400 zł rocznie - w trzy lata to dodatkowe 600-1500 zł. Łącznie wychodzi od 2600 do 7500 zł. Abonament w typowych stawkach 150-300 zł miesięcznie, gdzie hosting i domena są zwykle wliczone, to rocznie 1800-3600 zł, a w trzy lata 5400-10800 zł. W większości przypadków płatność jednorazowa jest tańsza w tej perspektywie, a im dłużej trzymasz stronę bez zmian, tym większa różnica na Twoją korzyść.

Co się psuje, kiedy nikt nie pilnuje strony

Płatność jednorazowa oznacza, że po oddaniu strony jesteś sam. Certyfikat SSL trzeba odnawiać, system, na którym stoi strona (najczęściej WordPress) wymaga aktualizacji wtyczek, bo bez nich robi się dziurą do włamania. Cennik z 2023 roku, stare zdjęcia z remontu sprzed trzech lat, brak nowych realizacji w galerii - to wszystko zostaje, bo nikt Ci nie przypomni, że strona wygląda na zaniedbaną. Każda poprawka to osobne zlecenie i osobna faktura, często droższa niż się spodziewasz, bo trzeba najpierw kogoś znaleźć i wytłumaczyć mu, co i gdzie zmienić. Jeśli strona jest prostą wizytówką z pięcioma zdaniami o firmie, możesz sam nauczyć się zmieniać tekst w panelu CMS w pół godziny i nie płacić nikomu ani grosza za drobne poprawki.

Za co realnie płacisz w abonamencie

W dobrym abonamencie masz kogoś, kto pilnuje aktualizacji i kopii zapasowych, więc jak coś się zepsuje po stronie serwera, naprawia to bez pytania Cię o zgodę i bez dodatkowej faktury. Drobne zmiany - nowy numer telefonu, inne godziny otwarcia, dodanie zdjęcia z realizacji - zwykle wchodzą w cenę abonamentu i załatwiasz je jednym telefonem albo mailem, bez czekania na wycenę. To największa różnica względem płatności jednorazowej: masz z kim porozmawiać, gdy coś nie działa, zamiast szukać wykonawcy od zera. Druga strona medalu - płacisz co miesiąc, niezależnie od tego, czy w danym miesiącu w ogóle korzystasz z tej pomocy. Jeśli przez pół roku nic na stronie nie zmieniasz, te pieniądze i tak znikają z konta.

Kiedy jednorazowa płatność ma sens

Płatność jednorazowa sprawdza się, gdy Twoja oferta nie zmienia się co miesiąc - masz jeden cennik usług, jeden zestaw zdjęć, adres i telefon, które są aktualne od lat. Pasuje też, gdy masz w rodzinie albo wśród znajomych kogoś, kto ogarnia komputery i w razie awarii pomoże za drobną opłatą, zamiast szukać wykonawcy na czacie za 300 zł za godzinę. Ma sens także na start, gdy budżet jest napięty i priorytetem jest po prostu zaistnieć w Google z adresem i numerem telefonu, a nie budować rozbudowaną obecność w sieci. Jeśli którykolwiek z tych warunków się zmieni - dojdzie nowa oferta, zacznie brakować czasu - koszt utrzymania takiej strony w praktyce rośnie, bo zaczynasz płacić za każdą poprawkę osobno.

Kiedy abonament ma sens

Abonament wygrywa, gdy Twoja oferta żyje - gastronomia zmienia menu co sezon, budowlanka dodaje nowe realizacje co miesiąc, sklep aktualizuje promocje co tydzień. Ma sens, gdy wiesz, że sam nie usiądziesz do CMS-a, bo nie masz na to czasu ani ochoty, a każda godzina, którą spędzasz na kombinowaniu z panelem strony, to godzina, w której nie obsługujesz klienta. Ma też znaczenie, jeśli strona zbiera dane klientów przez formularz kontaktowy albo rezerwacyjny - wtedy aktualizacje bezpieczeństwa nie są kaprysem, tylko realną ochroną przed wyciekiem danych i karami RODO. W takich sytuacjach różnica w cenie względem płatności jednorazowej to w praktyce koszt czasu, którego nie musisz poświęcać na pilnowanie własnej strony.

Na co patrzeć w umowie abonamentowej

Zanim podpiszesz abonament, sprawdź trzy rzeczy w umowie albo regulaminie. Po pierwsze, na kogo zarejestrowana jest domena - jeśli na agencję, a nie na Ciebie, przy rezygnacji możesz stracić adres, pod którym klienci Cię znają. Po drugie, co dostajesz po zakończeniu współpracy - czy pliki strony i baza danych trafiają do Ciebie, czy strona po prostu znika następnego dnia. Po trzecie, jaki jest okres wypowiedzenia i czy cena po pierwszym roku, często niższa promocyjnie, nie skacze w górę bez ostrzeżenia. Brak jasnej odpowiedzi na któreś z tych pytań to sygnał, żeby czytać umowę jeszcze raz, zanim się pod nią podpiszesz.

W skrócie

Nie ma jednej dobrej odpowiedzi - jednorazowa płatność jest tańsza na papierze, ale koszt przenosi się na Twój czas i ryzyko, że strona zestarzeje się niezauważona, a abonament kosztuje więcej w sumie, ale kupujesz nim czas i spokój, że ktoś inny pilnuje szczegółów. Zanim wybierzesz, policz, ile razy w ostatnim roku zmieniałbyś coś na stronie. Jeśli więcej niż raz na kwartał, zestaw koszt abonamentu z tym, ile kosztowałaby Cię godzina Twojej własnej pracy poświęcona na samodzielne poprawki.

Zobacz też

Ile kosztuje strona internetowa dla firmy? · Co powinna zawierac strona firmowa? · Ile trwa zrobienie strony internetowej? · Czy mala firma potrzebuje strony internetowej? · Jak wybrac firme do zrobienia strony? · Co to znaczy, ze strona jest responsywna?

Potrzebujecie strony dla firmy?

Zostawcie numer, konsultant oddzwoni i przedstawi zakres oraz koszt. Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.

Zamów bezpłatną konsultację