Zacznij od wizytówki Google - jest darmowa i w tydzień pojawiasz się w wynikach na 'warsztat samochodowy w pobliżu'. Stronę dokładasz, gdy robisz więcej niż wymianę oleju i klocków: naprawy blacharskie, diagnostykę komputerową aut z DPF, klimatyzację czy elektrykę hybryd - bo tego klient przed telefonem na wizytówce nie znajdzie, a cennik orientacyjny i zdjęcia z warsztatu przesądzają, kto dostanie zlecenie.
Wizytówkę Google zakładasz w 15 minut i nie płacisz nic. Klient wpisujący 'warsztat samochodowy [miasto]' widzi Cię na mapie, sprawdza godziny otwarcia, dzwoni jednym dotknięciem i czyta opinie - a to opinie decydują najwięcej, bo mechanika wybiera się rzadziej niż fryzjera, na kilka lat. Jeśli robisz głównie przeglądy, wymianę oleju, klocków i opon, i konkurujesz w promieniu kilku ulic, sama wizytówka z 30-40 solidnymi opiniami i uzupełnionymi zdjęciami warsztatu potrafi przynieść tyle samo telefonów co strona. Zanim pomyślisz o czymkolwiek innym, dopilnuj żeby ten podstawowy profil był kompletny - to fundament, nie dodatek.
Pole opisu na wizytówce ma limit znaków i prawie nikt go nie czyta przed telefonem. A w warsztacie liczy się właśnie specjalizacja: czy bierzesz się za diesle z DPF, czy masz walizkę diagnostyczną z dostępem do VAG czy tylko czytnik OBD do kasowania kontrolki, czy stawiasz podnośnik pod busa, czy robisz elektrykę w hybrydach i elektrykach. Klient z zapaloną kontrolką silnika w Passacie nie chce dzwonić po kolei do pięciu warsztatów i pytać, czy mają odpowiedni interfejs - wybiera tego, kto napisał to wprost, najlepiej z listą marek i usług, które faktycznie robi. Wizytówka tego rozróżnienia nie pokazuje, bo wszystkie warsztaty w okolicy wyglądają w niej tak samo.
Przy wymianie rozrządu za 1500-3500 zł albo naprawie po stłuczce klient sprawdza więcej niż cenę. Pyta, czy dajesz auto zastępcze na czas naprawy, czy rozliczasz się bezpośrednio z ubezpieczycielem sprawcy, czy wystawiasz fakturę VAT, żeby rozliczyć naprawę w firmie. To pytania, które decydują, czy w ogóle zostawi auto u Ciebie, a na wizytówce nie ma na nie miejsca - w najlepszym razie ktoś wspomni o tym w opinii, przez przypadek. Strona z osobną sekcją odpowiadającą na te trzy pytania oszczędza Ci połowę rozmów telefonicznych, w których i tak najpierw musisz to wytłumaczyć od zera.
Nikt nie lubi dzwonić i pytać 'ile za wymianę sprzęgła', żeby usłyszeć 'trzeba zobaczyć auto'. To prawda, ale widełki - na przykład robocizna przy sprzęgle 600-900 zł plus części, albo przegląd klimatyzacji 100-150 zł - pozwalają klientowi wstępnie ocenić, czy w ogóle mieści się w budżecie, zanim zadzwoni. Do tego zdjęcia z konkretnych napraw: spawany próg, wymienione turbo, zamontowane zawieszenie sportowe, pokazują że robisz to, co piszesz, a nie tylko wymianę oleju między jednym a drugim klientem. Wizytówka pomieści może pięć zdjęć z zewnątrz warsztatu - strona pomieści galerię realizacji z opisem, co dokładnie było robione.
Wrzesień i październik to sezon wymiany opon na zimowe, marzec i kwiecień to sezon zawieszenia po dziurach po zimie i przeglądu klimatyzacji przed latem. W te tygodnie masz kolejkę, a klient szuka warsztatu z konkretami w pięć minut, bo za tydzień jedzie w trasę. Kilka warsztatów na wizytówkach wygląda identycznie - te same gwiazdki, ta sama mapa. Ten, kto ma stronę z cennikiem, terminami i informacją, że akurat teraz przyjmuje na kolejny tydzień, a nie za miesiąc, zgarnia klienta pierwszy. Poza sezonem ten sam klient miałby czas przejrzeć więcej opcji i zadzwonić w ciemno.
Zanim zdecydujesz się na stronę, uzupełnij wizytówkę do końca - to nic nie kosztuje. Dodaj wszystkie kategorie usług, które faktycznie robisz, wgraj 20-30 zdjęć warsztatu i konkretnych napraw, odpowiadaj na każdą opinię, także negatywną. Jeśli po tym nadal tracisz klientów na rzecz konkurencji, która ma bogatszy opis usług i cennik, to znak, że wizytówka już nie wystarcza. Strona ma sens, gdy chcesz się pokazać na konkretne frazy typu 'wymiana rozrządu [miasto]', albo gdy klient musi zobaczyć więcej niż mapę i gwiazdki, żeby zaufać, że oddaje auto we właściwe ręce.
Zacznij od bezpłatnej wizytówki i domknij ją porządnie - to zajmie popołudnie i nic nie kosztuje. Stronę dokładaj, gdy robisz coś więcej niż podstawowy serwis albo gdy sezonowy ruch pokazuje, że klienci wybierają warsztat z konkretami, a nie z samej mapy.
Ile kosztuje strona internetowa dla warsztatu samochodowego? · Czy warsztat samochodowy potrzebuje strony internetowej? · Co powinna zawierac strona warsztatu samochodowego? · Jak warsztat samochodowy moze zdobywac klientow przez internet? · Jak warsztat samochodowy moze zdobyc opinie w Google? · Czy pokazywac cennik na stronie warsztatu samochodowego?
Zostawcie numer, konsultant oddzwoni i przedstawi zakres oraz koszt. Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.
Zamów bezpłatną konsultację