Agencja marketingu internetowego

Jak salon fryzjerski moze zdobyc opinie w Google?

Strona głównaPoradnik › Jak salon fryzjerski moze zdobyc opinie w Google?

Najlepszy moment to nie zaraz po zapłaceniu przy recepcji. Przy zwykłym strzyżeniu możesz zapytać od razu, bo klientka widzi efekt w lustrze i wie, co czuje. Przy koloryzacji, balayage czy prostowaniu keratynowym poczekaj dwa, trzy dni, aż klientka umyje włosy w domu i sama je ułoży - dopiero wtedy wie, czy naprawdę jej się podoba.

Kiedy pytać: strzyżenie i koloryzacja to co innego

Ostrzyżenie grzywki czy strzyżenie męskie trwa dwadzieścia, trzydzieści minut - klientka wychodzi, widzi efekt w lustrze i wie od razu, czy jest zadowolona. Wtedy pytanie o opinię przy kasie ma sens. Inaczej wygląda to przy balayage, farbowaniu całościowym czy prostowaniu keratynowym, które zajmują dwie, trzy godziny. Włosy wyprostowane, ułożone feonem i wypielęgnowane przez fryzjerkę wyglądają świetnie w salonie - to nie jest jeszcze test. Prawdziwy moment prawdy przychodzi dwa, trzy dni później, gdy klientka umyje włosy w domu, wysuszy je sama i zobaczy, czy kolor się układa tak, jak myślała. Jeśli poprosisz o opinię za wcześnie, ryzykujesz, że entuzjazm z salonu nie przełoży się na to, co klientka faktycznie czuje po weekendzie.

Jak pytać, żeby nie było to krępujące

Najgorzej wypada pytanie rzucone przy kasie, kiedy za klientką stoi już kolejna osoba czekająca na fotelu. To krępuje i wygląda na listę do odhaczenia. Lepiej, gdy o opinię prosi ta sama fryzjerka, która robiła zabieg - nie przy ladzie, tylko przy stanowisku, kiedy zdejmuje pelerynę i podaje lusterko z tyłu głowy. Krótkie zdanie w stylu 'jeśli podoba się pani efekt, dla mnie jako fryzjerki naprawdę dużo znaczy opinia w Google' brzmi osobiście, nie korporacyjnie. Jeśli używasz Booksy albo innego systemu do zapisów, ustaw automatyczną wiadomość dzień po wizycie - to eliminuje moment zażenowania i trafia do klientki wtedy, gdy już wie, czy fryzura jej służy.

Gotowa wiadomość, którą możesz wysłać dziś

Wiadomość wysyłaj dzień lub dwa po wizycie, najlepiej SMS-em albo przez WhatsApp, bo maile do klientek salonu często giną w spamie. Możesz użyć czegoś takiego: 'Cześć Aniu, tu Kasia z salonu. Mam nadzieję, że kolor się układa i podoba się Pani tak samo jak w salonie. Jeśli tak, byłoby mi bardzo miło, gdyby zostawiła Pani kilka słów opinii w Google - to naprawdę pomaga małemu salonowi: [link]. Do zobaczenia przy kolejnym podcięciu.' Podpisz się imieniem fryzjerki, która robiła usługę, nie nazwą firmy - dzięki temu klientka w ogóle otworzy wiadomość, zamiast potraktować ją jak reklamę.

Czego nie wolno robić

Google zabrania kilku rzeczy i sprawdza to automatycznie. Po pierwsze, nie proś o opinię wyłącznie zadowolonych klientek, a niezadowolone pomijaj - to tak zwany review gating i jeśli Google to wykryje, może zdjąć cały profil z mapy. Po drugie, nie oferuj rabatu na kolejną wizytę ani gratisowej regeneracji włosów w zamian za opinię - to złamanie regulaminu, nawet jeśli brzmi jak zwykłe podziękowanie. Po trzecie, nie proś rodziny, znajomych ani innych fryzjerek z salonu o wystawianie sobie nawzajem opinii - Google wyłapuje takie wzorce po adresach IP i lokalizacji telefonu i potrafi skasować wszystkie opinie z profilu naraz, nie tylko te podejrzane. Dwadzieścia uczciwie zdobytych opinii jest warte więcej niż sto kupionych, bo te drugie prędzej czy później znikają.

Skąd wziąć link do opinii

Link do wystawienia opinii dostaniesz za darmo z panelu Profilu Firmy w Google - wpisz nazwę salonu w wyszukiwarkę, kliknij 'Poproś o opinię' i skopiuj krótki link, jaki się pojawi. Nie musisz płacić za generatory kodów QR ani osobne aplikacje do zbierania opinii - ten sam bezpłatny link wklejasz do SMS-a albo drukujesz na małej karteczce przy kasie z napisem 'zeskanuj i oceń wizytę'. Jeśli ktoś proponuje ci płatne narzędzie, które ma 'automatycznie zbierać pozytywne opinie i filtrować negatywne', to jest dokładnie ten zakazany przez Google mechanizm z poprzedniego akapitu - zostań przy zwykłym linku i szczerej prośbie.

W skrócie

Zacznij od najprostszego kroku: skopiuj link do opinii z Profilu Firmy w Google jeszcze dzisiaj i zapisz go w telefonie jako gotowy szablon SMS-a. Przy najbliższej koloryzacji czy balayage wyślij go klientce dwa dni po wizycie, kiedy już umyła włosy w domu - to jeden SMS, a nie kolejna rzecz do pamiętania przy każdej kasie.

Zobacz też

Ile kosztuje strona internetowa dla salonu fryzjerskiego? · Czy salon fryzjerski potrzebuje strony internetowej? · Co powinna zawierac strona salonu fryzjerskiego? · Jak salon fryzjerski moze zdobywac klientow przez internet? · Wizytowka Google czy strona - co pierwsze dla salonu fryzjerskiego? · Czy pokazywac cennik na stronie salonu fryzjerskiego? · Czy warto dodac rezerwacje online na stronie salonu fryzjerskiego?

Strona dla firmy — od 199 zł/mc

Zostawcie numer, konsultant oddzwoni i przedstawi zakres oraz koszt. Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.

Zamów bezpłatną konsultację